Według danych z 2023 roku, liczba osób zarażonych kleszczowym zapaleniem mózgu (KZM) w Polsce wzrosła do 659, co stanowi ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z cztery lata wcześniej. Zmiany klimatyczne sprzyjające całorocznej aktywności kleszczy są jednym z czynników wpływających na tę sytuację. Co istotne, ponad 90% zakażonych miało kontakt z kleszczami nie w lesie ani podczas aktywności na świeżym powietrzu, lecz w swoim miejscu zamieszkania.

Uczestnicy konferencji zorganizowanej w ramach kampanii „Nie igraj z kleszczem. Wygraj z Kleszczowym Zapaleniem Mózgu” podkreślili, że wirus KZM przenoszony przez kleszcze może występować obecnie na terenie całej Polski przez cały rok. Sytuacja staje się coraz bardziej poważna, ponieważ rocznie w Europie rejestruje się już ponad 10 tys. zachorowań na środkowoeuropejski typ KZM, a także odnotowano kilkaset hospitalizacji z powodu ciężkiego przebiegu choroby.

Według Prof. Joanny Zajkowskiej z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, większość pacjentów z KZM twierdzi, że doszło do kontaktu z kleszczem w ich miejscu zamieszkania.

„Znacznie rzadziej pajęczak wkłuł się w skórę podczas aktywności poza domem, takich jak łowienie ryb, zbieranie grzybów, wędrówka po górach. U mniejszej liczby osób do ukłucia przez kleszcza doszło podczas podróży i wakacji” – mówiła profesor Zajkowska podczas konferencji, która miała miejsce w przeddzień przypadającego na 30 marca Ogólnopolskiego Dnia Świadomości KZM.

„We wszystkich miesiącach znajdujemy kleszcze na ubraniach i zwierzętach. Zaburzeniu uległ również cykl ich życia: kiedyś poszczególne stadia rozwijały się w różnych porach roku. Obecnie wymieniają się przez cały rok” – zauważyła dr inż. Anna Wierzbicka, zoolożka, biolożka i leśniczka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Ocieplenie klimatyczne sprawiło, że kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) jest teraz obecne na całym obszarze Polski.

Kleszcze potrzebują tylko temperatury powyżej zera, by być aktywne, i nie ma już miejsc, które można uznać za bezpieczne. Te pasożyty pojawiają się wszędzie tam, gdzie jest zielono: w miastach, na wsi, w lasach i parkach, nawet na pasach zieleni przy drodze, w przydomowych ogródkach, a nawet na osiedlowych trawnikach.

„Można je znaleźć wszędzie, bo podróżują na ciele żywiciela. Przenoszą je ptaki, małe zwierzęta, psy” – dodała prof. Zajkowska.

„Po ukłuciu przez kleszcza wirusy natychmiast są przekazywane do skóry i namnażają się. Jeśli organizm sobie nie poradzi, rozwija się wiremia (to termin, który określa ilość wirusa w jednym mililitrze krwi – PAP). Pierwszy etap choroby trwa zazwyczaj tydzień, czasem rozciąga się do 28 dni. Rozwijają się wtedy objawy: bolą mięśnie, stawy, pacjent ma objawy grypopochodne. Jeśli organizm sobie poradzi, na tym choroba się zakończy” – wyjaśniała prof. Zajkowska.

Choroba odkleszczowa, znana również jako KZM, może zaatakować każdą osobę, która została ugryziona przez zakażonego kleszcza, oprócz boreliozy.

Jeśli wirus dostanie się do układu nerwowego, organizm może najpierw wydawać się lepiej, ale potem objawy wracają silniejsze, a pojawiają się także objawy neurologiczne.

„W najłagodniejszej postaci dochodzi do zapalenia opon mózgowych, które wymaga hospitalizacji. KZM może doprowadzić do zapalenia pnia mózgu, korzeni nerwowych, czyli różnych elementów układu nerwowego. Najgorszym, a stosunkowo częstym powikłaniem, jest porażenie splotu barkowego, które skutkuje osłabieniem i niedowładem kończyn górnych albo porażeniem czterokończynowym” – mówiła podczas konferencji prof. Zajkowska.

Wirus może dostać się do organizmu podczas ukąszenia przez kleszcza, które często zostaje zauważone dopiero po pewnym czasie. Kleszcz wprowadza do organizmu człowieka środek znieczulający wraz ze swoją śliną.

Chociaż nie ma skutecznego lekarstwa na KZM, szczepienia stanowią skuteczną metodę zapobiegania tej chorobie. Przykładem ich skuteczności są działania podjęte wobec leśników, którzy od roku 1993, kiedy wprowadzono szczepienia, nie zachorowali na tę chorobę.

Szczepienia są wykonywane przez cały rok i składają się z pięciu prostych kroków. Aby osiągnąć pełne uodpornienie, konieczne jest podanie trzech dawek w ramach szczepienia podstawowego. Pierwsze dwie dawki są podawane w odstępie dwóch tygodni, a trzecią można podać nawet po pięciu miesiącach. Następnie zaleca się tzw. dawki przypominające, z których pierwsza powinna być podana po trzech latach, a kolejne co pięć lat. Osoby powyżej 65. roku życia powinny powrócić do cyklu trzyletniego.

„Na szczepienie można umówić się w każdej placówce medycznej. W drugim etapie, czyli kwalifikacji do szczepienia, od ubiegłego roku prawo dopuszcza w przypadku szczepienia osób dorosłych, aby przeprowadzała ją pielęgniarka. Wszystkie preparaty dostępne na rynku dają możliwość podania drugiej dawki w dwa tygodnie po pierwszym, co jest ważne w sezonie wakacyjnym” – powiedziała Agnieszka Motyl, lekarz specjalista medycyny rodzinnej i epidemiolog z Centrum Medycznego Medicover.

W Słowenii, szczepionka KZM jest dostępna bezpłatnie dla dzieci w wieku trzeciego roku życia oraz dla dorosłych w wieku 50 lat.

W poprzednim miesiącu AOTMiT wydała rekomendację dotyczącą zalecanych technologii medycznych i działań w ramach programów polityki zdrowotnej, które mają na celu ochronę zdrowia publicznego poprzez promowanie środków zapobiegawczych i edukację społeczeństwa na temat ryzyka związanego z KZM.

„Dzięki tej rekomendacji nie ma już wymaganej dwumiesięcznej oceny programu i samorząd może od razu sfinansować program zapobiegawczy” – powiedział Tomasz Tatara, kierownik Działu Programów Polityki Zdrowotnej w Wydziale Oceny Technologii AOTMiT.

Igor Grzesiak, wiceprezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, od siedmiu lat prowadzi kampanię „Nie igraj z kleszczem. Wygraj z Kleszczowym Zapaleniem Mózgu”. Podkreślił, że wszyscy, niezależnie od wieku, znajdują się w grupie ryzyka, a jako społeczeństwo nie podchodzimy do szczepień tak negatywnie, jak się powszechnie uważa.

„Kiedy inaugurowaliśmy kampanię, tylko 1 proc. badanych oświadczył, że szczepi się przeciw KZM. Podczas najnowszego badania było to już 6 proc., a 16 proc. zadeklarowało, że zmierza się zaszczepić. Jak widać, takie akcje jak >>Nie igraj z kleszczem. Wygraj z Kleszczowym Zapaleniem Mózgu<< są długofalowe i mogą zmienić nastawienie do szczepień” – podkreślił Grzesiak.


Pochodzenie informacji: pap-mediaroom.pl

About Author

4fun

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *