Wczorajsza premiera filmu „Slava Ukraini” w Kinie Muranów przyciągnęła licznych gości, wśród których znaleźli się członkowie korpusu dyplomatycznego Ukrainy, USA i Francji, wybitni artyści, przedstawiciele polskich instytucji i największych firm. Obecność tylu ważnych osób po 15 miesiącach od rozpoczęcia pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę świadczy o tym, że konflikt ten nadal wywołuje duże emocje i nie został zapomniany.

„Po projekcji naszego obrazu przed członkami amerykańskiego Kongresu i delegatami z całego świata przy ONZ, naturalnie przyszła pora na premierę w Warszawie. To stolica kraju, który od samego początku alarmował o zaborczych intencjach Rosji oraz jednoznacznie opowiedział się po stronie narodu ukraińskiego” – przemówił do publiczności Bernard-Henri Lévy, reżyser „Slava Ukraini”.

Lévy zyskał sławę niezwykłego Francuza — jego charyzma i oddanie żołnierzom i cywilom w każdym zakątku kraju sprawiły, że jest on wyjątkowy. Jego dzieła literackie i filozoficzne odważnie wskazują kierunek, w którym powinno rozwijać się myślenie. To za jego sprawą Francja została wyposażona w niezwykłe idee.

„Ten film od początku nie miał być nawet w minimalnym stopniu >>symetryczny<<, bo żadnej symetrii nie dostrzegam w tej, trwającej tak naprawdę od wielu lat, rosyjskiej inwazji na niepodległą Ukrainę. To w istocie starcie dwóch cywilizacji i światów wartości, a moją rolą było oddanie głosu ofiarom, nie przestępcom i rzeźnikom” – tłumaczył Bernard-Henri Lévy.

Slava Ukraini pokazuje przywracanie nadziei i wolności w regionie charkowskim i Chersoniu. Film prezentuje wyjątkową kontrofensywę ukraińskich sił zbrojnych, która szybko się rozwija, a jednocześnie sprawia, że Ukraina staje się krajem niezależnym. Przyjrzyj się temu, jak zmienia się sytuacja polityczna na Ukrainie, a zwłaszcza trwającej walce o wolność i demokrację.

„W naszym obrazie nie znajdziecie żadnych materiałów archiwalnych czy zapożyczonych z telewizji — wszystko widzieliśmy i rejestrowaliśmy osobiście. Filmowi towarzyszy wspaniała muzyka autorstwa Slavy Vakarchuka, wyrażająca samą głębię ukraińskiej duszy, skomponowana w mojej obecności >>na żywo<<, pod wrażeniem zmontowanego materiału” – wyznał Bernard-Henri Lévy.

W Kinie Muranów dopisała frekwencja — wśród publiczności można było spotkać znamienitych gości zarówno z kraju, jak i zagranicy. Mark Brzezinski i Frédéric Billet – ambasadorzy Stanów Zjednoczonych oraz Francji zasiedli w pierwszych rzędach. Sergiej Shpilevoy, weteran ukraińskiej armii walczący na froncie od pierwszego dnia rosyjskiej agresji, podziękował Polakom i całemu wolnemu światu za solidarność i wspieranie walczącej Ukrainy. Wzruszenie było między słowami słyszalne.

Podczas wydarzenia zgromadziła się różnorodna grupa ludzi – przedstawiciele instytucji publicznych, Spółek Skarbu Państwa, przedsiębiorcy i znane osobistości ze świata sztuki i nauki. Łączyła ich wspólna misja – wyrażenie wsparcia dla Ukraińców.

„To zarówno wielki honor, jak i zwykła ludzka radość, że jesteśmy dziś razem, realizując marzenie o budowie wspólnoty wartości, nie interesów” – powiedziała Dorota Hryniewiecka-Firlej, przewodnicząca Rady Społecznej Fundacji Values Unlimited.

W ramach wyjątkowego wydarzenia Bernard-Henri Lévy przyjechał do Warszawy, zaproszony przez Fundację Values Unlimited. 15 maja w kinie Muranów w Warszawie odbędzie się pokaz „SLAVA URAINI – Solidarity Screening”, którego organizatorami są: Margo Cinéma – François Margolin, The First News, Gutek Film.


Wiadomość pochodzi z serwisu: pap-mediaroom.pl

About Author

4fun

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *