Tytuł wystawy został zaczerpnięty z przemówienia Wołodymyra Zełenskiego adresowanego do władz Rosji. „Atakując, zobaczycie nasze twarze, nie nasze plecy” – powiedział prezydent Ukrainy, potwierdzając determinację wszystkich swoich rodaków w obronie suwerenności i integralności terytorialnej ojczyzny.

„Często tę wojnę postrzegamy przez pryzmat urywków wiadomości, które oglądamy, przerzucając kanały w telewizorze w naszych wygodnych i bezpiecznych mieszkaniach. Tymczasem ten brutalny konflikt toczy się nie tylko o przyszłość Ukrainy, ale całej Europy” – tłumaczy Andrzej Lange, kierownik działu fotograficznego w Polskiej Agencji Prasowej.

Zdjęcia tworzące wystawę zostały wybrane spośród ponad miliona fotografii autorstwa czterech reporterów PAP oraz ich ukraińskich współpracowników. Relacjonowali oni przebieg działań wojennych zarówno na froncie, jak i jego zapleczu, od pierwszego dnia inwazji Rosji na Ukrainę. Wielokrotnie ryzykowali życiem, aby poprzez obiektyw aparatu przekazać światu prawdę na temat zbrodni okupanta i cierpień ludności cywilnej. Jednym z nich był Andrzej Lange.

„Wszystkich nas obowiązują żelazne standardy etyki dziennikarstwa – nie tylko dostarczanie rzetelnych i wiarygodnych informacji, ale także konieczność zachowania bezstronności. W tym przypadku jest to jednak niesamowicie trudne – tak jak mówiłem zwiedzającemu wystawę prezydentowi RP, wielu okropnych scen i obrazów nie sposób jest wymazać z pamięci” – przyznał Andrzej Lange.

Szef działu fotograficznego PAP dodaje, że relacjonował wcześniej wiele konfliktów zbrojnych w różnych częściach świata, jednak wojna na Ukrainie ma unikatowy charakter.

„Nie istnieje tu żadna jasno wytyczona linia frontu, a człowiek cały czas pozostaje w napięciu. Poza tym jako fotoreporter muszę dokładnie interpretować każde zdjęcie, aby przypadkiem nie zdradzić lokalizacji danego punktu, nawet tak pozornie neutralnego jak otwarty na nowo supermarket, i narazić niewinnych osób na atak” – wspomina Andrzej Lange.

Autorom ekspozycji udało się uchwycić na fotografiach zarówno sceny wstrząsające (zdemolowany rakietami blok mieszkalny czy ewakuację wycieńczonych obrońców zakładów Azowstal), jak i wzruszające i świadczące o tym, że nawet w ekstremalnych warunkach jest możliwe zachowanie altruizmu i człowieczeństwa. Na jednym ze zdjęć Darek Delmanowicz uwiecznił ukraińskie dziecko tulące się do polskiego wolontariusza na przejściu granicznym w Medyce. Na innym – Alena Solomonova uchwyciła żołnierza wynoszącego małego kota uratowanego ze zniszczonego budynku po rosyjskim ataku rakietowym.  

Wystawa „Atakując, zobaczycie nasze twarze, nie nasze plecy” towarzyszy Krynica Forum ’22 – trzydniowemu wydarzeniu w znanym, małopolskim uzdrowisku, podczas którego eksperci z całego świata dyskutują o dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej w kontekście m.in. wojny w Ukrainie.

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Pochodzenie informacji: pap-mediaroom.pl

About Author

4fun

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *