Jak zachować się wobec nasilającej się rosyjskiej propagandy, na ile europejskie społeczeństwa są świadome zagrożeń w sieci oraz jak wzmacniać bezpieczne zachowania w wirtualnym świecie i radzić sobie z zalewem fake newsów? – na te, między innymi, pytania odpowiadali szefowie Europejskich Agencji Prasowych: Clemens Pig, prezes EANA (European Alliance of News Agencies, które zrzesza agencje informacyjne z całego kontynentu) i jednocześnie prezes Austriackiej Agencji Prasowej (APA); Fabrice Fries, prezes Francuskiej Agencji Prasowej (AFP); Nataliia Kostina, redaktor naczelna działu zagranicznego Narodowej Agencji Informacyjnej Ukrainy (Ukrinform); Alexandru Giboi, sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Agencji Prasowych (EANA); Branka-Gabriela Vojvodić, prezes Chorwackiej Agencji Prasowej (HINA); Kiril Valchev, dyrektor generalny Bułgarskiej Agencji Prasowej (BTA) oraz Wojciech Surmacz, prezes PAP.

Debatę „Wojna w mediach” poprowadził Wojciech Surmacz, prezes PAP. Podczas dyskusji wskazywano, że aby mówić o wojnie hybrydowej, trzeba wrócić do początków pandemii. To wtedy powstało wiele kont społecznościowych, które miały dezinformować, rozpowszechniać nieprawdę.

„Po 24 lutego te konta zaczęły szerzyć dezinformację o wojnie. To działania prowadzone z zimną krwią od wielu lat. Potrzeba wielu kampanii edukacyjnych, takich jak #FakeHunter, aby właściwie oceniać dezinformację. Warto też wyrabiać u najmłodszych dobre praktyki zachowań w internecie” – przekonywała Justyna Orłowska, pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech, pełnomocnik Ministra Edukacji i Nauki ds. Transformacji Cyfrowej.

Natalia Kostina, redaktor naczelna działu zagranicznego Narodowej Agencji Informacyjnej Ukrainy (Ukrinform), zauważyła, że media znajdują się na linii frontu i odgrywają olbrzymią rolę w zwalczaniu rosyjskiej agresji.

„Doceniamy zrozumienie naszych problemów. Nikt w Europie nie traktuje poważnie rosyjskiej propagandy” – mówiła Nataliia Kostina.

Alexandru Giboi, sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Agencji Prasowych (EANA), zwrócił uwagę na ważną rolę agencji informacyjnych.

„Ważna jest walka z dezinformacją i pokazywanie prawdziwych, sprawdzonych informacji, czyli oczyszczanie mętnej wody” – przekonywał Alexandru Giboi.

Z kolei Branka-Gabriela Vojvodić, prezes Chorwackiej Agencji Prasowej (HINA), przypominała, że wojna zmienia świat i nas. Dlatego, według niej, istotne są działania edukacyjne, które pozwalają zachować czujność, rozróżniać prawdę od fałszu. Trzeba prowadzić wojnę z propagandą, której zwalczenie musi zająć pewien czas.

„Fake newsy są darmowe, sprawdzone informacje kosztują. Trzeba uczyć wychwytywać z oceanu wiadomości sprawdzone i rzetelne informacje” – wskazywał Kiril Valchev, dyrektor generalny Bułgarskiej Agencji Prasowej (BTA).

Zgodnie z tytułem konferencji „Media Przyszłości” podczas debat i prezentacji omawiano też wykorzystanie nowych technologii w branży medialnej m.in. sztucznej inteligencji w pracy dziennikarskiej. Swoje produkty i rozwiązania prezentowały Athens Technology Center (ATC), JP/Politikens Hus i CISION/PRNewswire.

Odbyła się również prezentacja wyników badania – przeprowadzonego wspólnie przez Polską Agencję Prasową i Polskie Badania Internetu – na temat tego, jak Polacy korzystają z informacji w sieci oraz w mediach elektronicznych.

„Unikalność badania polegała na tym, że badaliśmy cross mediowo, czyli użytkowników informacji w internecie, w telewizji i w radio, w ten sposób mogliśmy zbadać całą populację osób, które słuchają, oglądają lub czytają newsy w Polsce” – wyjaśniał Łukasz Świerżewski, członek zarządu PAP. Wyniki pokazały, że około 54 proc. Polaków regularnie ma do czynienia z newsami.

„Odbiorcą newsów jest osoba dojrzała, mieszkaniec miasta, emeryt, menadżer lub właściciel firmy. Najszerzej docierającym do polskiego społeczeństwa medium jest radio, najwięcej czasu Polak poświęca na oglądanie telewizji, natomiast internet jest najbardziej precyzyjnym medium, bo tu decydujemy sami, o tym, co nas interesuje i czego szukamy” – wyjaśniał Marcin Niemczyk, doradca zarządu Polskie Badania Internetu.

Zaproszeni goście, wśród których byli przedstawiciele mediów, wydawców i firm technologicznych, omawiali również temat ustawy implementującej dyrektywę w sprawie prawa autorskiego i praw pokrewnych oraz znaczenie tego dokumentu dla branży medialnej, kreatywnej i tzw. big techów.

Polska śladem innych krajów UE jest obowiązana do wdrożenia dyrektywy cyfrowej, co oznacza negocjacje miedzy dostawcami treści, jakimi są wydawcy i media a pośrednikami – takimi jak platformy cyfrowe typu Google czy Facebook. Jak podkreślano, obecnie na rozpowszechnianiu w internecie treści wytwarzanych przez wydawców zarabiają tylko pośrednicy, a wydawcy nie mają z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.

„Dyrektywa zobowiązuje podmioty agregujące treści typu social media do pozyskiwania licencji na publikowane treści. Mówiąc najprościej – dziennikarze będą beneficjentami informacji, które dystrybuują big techy” – wyjaśniał Paweł Nowacki, niezależny konsultant rynku mediów i e-commerce.

Paweł Laskowski, prezes zarządu Polskie Badania Internetu, przekonywał, że „to ważny projekt, który będzie wzmacniał redakcje mediów lokalnych, będzie budował ich siłę”.

„Niestety w ustawie brakuje mechanizmu negocjowania pomiędzy stronami. Bez tego nie można liczyć na to, że pieniądze popłyną do wydawców lokalnych. Włochy, Belgia i Czechy wpisały takie mechanizmy, w Polsce też jest to możliwe” – wskazywał Damian Flisak, Head of Public Affairs Ringier Axel Springer Polska.

„Media Przyszłości dotyczą najważniejszych kwestii w ekosystemie medialnym, ale równocześnie chcemy wytyczać nowe trendy. Tegoroczna, czwarta edycja, nie mogła być zdominowana innym tematem niż wojna na Ukrainie” – podsumował Łukasz Świerżewski, członek zarządu PAP. 

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Źródło dystrybucji: pap-mediaroom.pl

About Author

4fun

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.